.
  dziennik (11)
 

Zajęcia XI

 

Kolejne zajęcia dotyczące abstrakcyjnych pojęć, ma tajemniczy tytuł "Jest - nie ma". Jest to skrótowe określenie terminów "byt realny - byt intencjonalny”. Jedenaste spotkanie ma bowiem za zadanie nakreślić różnice pomiędzy bytami istniejącymi w bajkach, filach, czy książkach a rzeczywistością. Dla nas informacja, że postacie bajkowe, czy filmowe nie istnieją naprawdę nie jest odkrywcza. Dlatego zapominamy, że dziecko samo z siebie tego nie wie. Dzieci rozumują prosto: widzę, znaczy istnieje. I choć to rozumowanie wydaje się słuszne, to gdy dotyczy bytów intencjonalnych, czyli fikcyjnych, wykreowanych w dziełach kultury, staje się niebezpieczne. Nie możemy bowiem dopuścić, aby dziecko oglądające Spidermana było przekonane, że ono samo będzie superbohaterem, gdy ugryzie go pająk. Takie myślenie jest nie dość, że niebezpieczne fizycznie, to jeszcze mentalnie. Dochodzi tu bowiem do pomieszania dwóch płaszczyzn bytowania. Byt intencjonalny to tylko byt intencjonalny, nierzeczywisty, nawet jeśli został wykreowany na podstawie rzeczywistej postaci. Dzieci wiedzą bowiem, że są filmy, które opowiadają prawdziwe historie. Pamiętajmy, że należy im to dokładnie i ze szczegółami wytłumaczyć. Dzieci muszą wiedzieć, że to, co oglądają jest wymyślone, że to oszustwo. Nie jest to jednak kłamstwo, gdyż my wiemy, że jesteśmy oszukiwani. Godzimy się na to, aby się czegoś nauczyć i żeby mieć rozrywkę. Z tej zgody na oszustwo zrodziła się cała sztuka, z teatrem na czele.

 

Rozważaniami na temat bytu i jego rodzajach zajmuje się dziedzina filozofii zwana ontologią. Pojęcie "byt" choć wydaje sie proste, a jego znaczenie oczywiste, nadal nastręcza sporo trudności. Od jego zdefiniowania, zależy bowiem cała reszta naszego rozumowania. Jest to zagadnienie skomplikowane i wieloetapowe. Wiemy jednak na pewno, że nasz, ludzki sposób istnienia, różni się zasadniczo od sposobu istnienia dzieł kultury.

 

Dzieła kultury są bowiem najczęściej określane w historii filozofii jako odbicie, czy naśladownictwo rzeczywistości. Są więc jakimś złudzeniem, czy oszustwem, dlatego np. aktor w teatrze greckim określony był mianem "hipokrites". Nam jednak to nie przeszkadza. Umówiliśmy się bowiem, że takie oszustwo przyjmujemy i, że będziemy udawać, że to, co widzimy jest prawdziwe. Ale aby dzieła kultury spełniały swoją rolę, to trzeba o tej umowie wiedzieć.

 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 117737 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=