.
  skany - oświadczenie NPW
 
Komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej

06.12.2012

W nawiązaniu do wypowiedzi i komentarzy, formułowanych po wczorajszym posiedzeniu Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, w którym uczestniczyli Naczelny Prokurator Wojskowy płk Jerzy Artymiak i Wojskowy Prokurator Okręgowy w Warszawie płk Ireneusz Szeląg, prokuratura podtrzymuje następujące tezy:

  1. Podczas badań przeprowadzonych na przełomie września i października br. biegli pracujący wraz z prokuratorem na terenie Rosji nie stwierdzili na wraku samolotu Tu 154 M 101 trotylu ani żadnego innego materiału wybuchowego.
  2. Użyte przez biegłych detektory nie są wystarczające do potwierdzenia bądź wykluczenia takiej okoliczności.
  3. Biegli użyli detektorów wyłącznie w celu wyselekcjonowania materiału (próbek) do dalszych specjalistycznych badań laboratoryjnych.
  4. Pojawienie się na wyświetlaczu użytego urządzenia napisu TNT nie jest tożsame z wykryciem trotylu.
  5. Dla stwierdzenia bądź wykluczenia obecności materiałów wybuchowych konieczne jest przeprowadzenie specjalistycznych badań laboratoryjnych (należy przebadać ponad 250 próbek, a biegli szacują czas badania jednej próbki od kilku do kilkudziesięciu godzin, zatem opinia może być gotowa za kilka miesięcy).
  6. Dotychczasowe ustalenia śledztwa nie wskazują na wybuch na pokładzie samolotu Tu 154 M 101.

Rzecznik prasowy NPW
płk Zbigniew Rzepa 

 

Oświadczenie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie z dn. 30.10.2012 r.
http://www.npw.gov.pl/491-Prezentacjanewsa-41036-p_1.htm

Wystąpienie Naczelnego Prokuratora Wojskowego na posiedzeniu Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w dniu 5 grudnia 2012 r.
http://www.npw.gov.pl/491-Prezentacjanewsa-42043-p_1.htm


w: http://www.npw.gov.pl/491-Prezentacjanewsa-42057-p_1.htm



____

Wojskowi śledczy idą w zaparte. "Pojawienie się na wyświetlaczu użytego urządzenia napisu TNT nie jest tożsame z wykryciem trotylu"

opublikowano: dzisiaj, 13:30

Fot. PAP/Grzegorz Jakubowski
 

Prokuratura Wojskowa postanowiła ustosunkować się do wydarzeń z wczorajszego posiedzenia parlamentarnej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. W specjalnie wystosowanym oświadczeniu prokuratorzy idą w zaparte - wyświetlenie się na urządzeniu napisu "TNT" nie jest wg prokuratorów tożsame z wykryciem trotylu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kłamali tak bezczelnie? NPW: "Niektóre z detektorów użytych w Smoleńsku wykazały na czytnikach cząsteczki trotylu (TNT)"

Prezentujemy całość oświadczenia Prokuratury Wojskowej:

W nawiązaniu do wypowiedzi i komentarzy, formułowanych po wczorajszym posiedzeniu Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, w którym uczestniczyli Naczelny Prokurator Wojskowy płk Jerzy Artymiak i Wojskowy Prokurator Okręgowy w Warszawie płk Ireneusz Szeląg, prokuratura podtrzymuje następujące tezy:

Podczas badań przeprowadzonych na przełomie września i października br. biegli pracujący wraz z prokuratorem na terenie Rosji nie stwierdzili na wraku samolotu Tu 154 M 101 trotylu ani żadnego innego materiału wybuchowego.

Użyte przez biegłych detektory nie są wystarczające do potwierdzenia bądź wykluczenia takiej okoliczności.

Biegli użyli detektorów wyłącznie w celu wyselekcjonowania materiału (próbek) do dalszych specjalistycznych badań laboratoryjnych.

Pojawienie się na wyświetlaczu użytego urządzenia napisu TNT nie jest tożsame z wykryciem trotylu.

Dla stwierdzenia bądź wykluczenia obecności materiałów wybuchowych konieczne jest przeprowadzenie specjalistycznych badań laboratoryjnych (należy przebadać ponad 250 próbek, a biegli szacują czas badania jednej próbki od kilku do kilkudziesięciu godzin, zatem opinia może być gotowa za kilka miesięcy).

Dotychczasowe ustalenia śledztwa nie wskazują na wybuch na pokładzie samolotu Tu 154 M 101.

Rzecznik prasowy NPW

płk Zbigniew Rzepa

Oświadczenie stoi zatem w sprzeczności ze słowami Jana Bokszczanina, producenta detektorów używanych w Smoleńsku. Całość wystąpienia Bokszczanina prezentowaliśmy na portalu wPolityce.pl:

CZYTAJ TAKŻE: Producent detektorów używanych w Smoleńsku rozwiewa wątpliwości: jeśli urządzenie MO2M i inne wykazały obecność trotylu, to trotyl tam był

lw, npw.gov.pl

w:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/42109-wojskowi-sledczy-ida-w-zaparte-pojawienie-sie-na-wyswietlaczu-uzytego-urzadzenia-napisu-tnt-nie-jest-tozsame-z-wykryciem-trotylu









Prokuratura wojskowa: biegli nie stwierdzili na tupolewie materiału wybuchowego

...

kid 2012-12-06, ostatnia aktualizacja 2012-12-06 13:43:09.0

W specjalnym komunikacie Naczelna Prokuratura Wojskowa precyzuje: podczas badań przeprowadzonych na przełomie września i października br. biegli pracujący wraz z prokuratorem na terenie Rosji nie stwierdzili na wraku samolotu Tu 154 M 101 trotylu ani żadnego innego materiału wybuchowego; Dotychczasowe ustalenia śledztwa nie wskazują na wybuch na pokładzie samolotu Tu 154 M 101

W środę odbyło się zwołane na wniosek posłów PiS posiedzenie Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, która miała rozwiać wątpliwości części posłów co do sposobu prezentacji wojskowej prokuratury podczas słynnej konferencji po tekście Cezarego Gmyza w "Rzeczpospolitej" (odbyła się 30 października). W posiedzeniu uczestniczyli m.in. naczelny prokurator wojskowy, płk Jerzy Artymiak, wojskowy prokurator okręgowy, płk Ireneusz Szeląg i poseł Antoni Macierewicz. Artymiak wyjaśniał, że "niektóre detektory użyte w Smoleńsku wykazały obecność TNT - trotylu. Co nie oznacza, że z całą pewnością mamy do czynienia z materiałami wybuchowymi. Te same urządzenia wskazywały TNT po zbliżeniu ich do pasty do butów."

Ale spotkanie wątpliwości nie wyjaśniło. Zakończyły je oskarżenia Antoniego Macierewicza, który zarzucił szefowi komisji Ryszardowi Kaliszowi, że boi się ujawnienia prawdy o tym, co się dzieje.

Stąd dzisiejszy komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej, który w punktach wyjaśnia jej stanowisko. Czytamy w nim, że "w nawiązaniu do wypowiedzi i komentarzy, formułowanych po wczorajszym posiedzeniu", prokuratura podtrzymuje, że:

1. Podczas badań przeprowadzonych na przełomie września i października br. biegli pracujący wraz z prokuratorem na terenie Rosji nie stwierdzili na wraku samolotu Tu 154 M 101 trotylu ani żadnego innego materiału wybuchowego.

2. Użyte przez biegłych detektory nie są wystarczające do potwierdzenia bądź wykluczenia takiej okoliczności.

3. Biegli użyli detektorów wyłącznie w celu wyselekcjonowania materiału (próbek) do dalszych specjalistycznych badań laboratoryjnych.

4. Pojawienie się na wyświetlaczu użytego urządzenia napisu TNT nie jest tożsame z wykryciem trotylu.

5. Dla stwierdzenia bądź wykluczenia obecności materiałów wybuchowych konieczne jest przeprowadzenie specjalistycznych badań laboratoryjnych (należy przebadać ponad 250 próbek, a biegli szacują czas badania jednej próbki od kilku do kilkudziesięciu godzin, zatem opinia może być gotowa za kilka miesięcy).

6. Dotychczasowe ustalenia śledztwa nie wskazują na wybuch na pokładzie samolotu Tu 154 M 101.



Komunikat podpisał rzecznik prasowy NPW, płk Zbigniew Rzepa.





Śledztwo

NPW: Napis TNT nie oznacza wykrycia trotylu

pmaj 06-12-2012, ostatnia aktualizacja 06-12-2012 13:48
 
Szef Wojskowej Prokuratury Oręgowej w Warszawie prok. Ireneusz Szeląg, rzecznik NPW płk Zbigniew Rzepa oraz przewodniczący komisji, naczelny prokurator wojskowy płk Jerzy Artymiak oraz poseł SLD Ryszard Kalisz
autor: Grzegorz Jakubowski
źródło: PAP/serwis codzienny
Szef Wojskowej Prokuratury Oręgowej w Warszawie prok. Ireneusz Szeląg, rzecznik NPW płk Zbigniew Rzepa oraz przewodniczący komisji, naczelny prokurator wojskowy płk Jerzy Artymiak oraz poseł SLD Ryszard Kalisz

Wojskowi śledczy odnieśli się do "komentarzy, formułowanych po wczorajszym posiedzeniu Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka"

Naczelna Prokuratura Wojskowa opublikowała komunikat, w którym wyszczególnia tezy, które przyjęła w tej sprawie.

Naczelny prokurator wojskowy płk Jerzy Artymiak powiedział wczoraj, że "niektóre z detektorów użytych w Smoleńsku wykazały na czytnikach cząsteczki trotylu (TNT)".

W dzisiejszym komunikacie prokuratury czytamy, że biegli "nie stwierdzili na wraku samolotu Tu 154 M 101 trotylu ani żadnego innego materiału wybuchowego". Zdaniem śledczych detektory przez nich użyte nie "są wystarczające do potwierdzenia bądź wykluczenia takiej okoliczności". Urządzenia miały pomóc w wyselekcjonowaniu próbek do badań laboratoryjnych.

"Pojawienie się na wyświetlaczu użytego urządzenia napisu TNT nie jest tożsame z wykryciem trotylu" - przekonuje NPW.

Śledczy wyjaśniają też, dlaczego biegli potrzebują kilku miesięcy na opracowanie ekspertyzy. "Należy przebadać ponad 250 próbek, a biegli szacują czas badania jednej próbki od kilku do kilkudziesięciu godzin" - oświadczyli prokuratorzy.

Informacje, które opublikowała dziś prokuratura pojawiły się już wczoraj w Sejmie. – Wyświetlenie się napisu TNT nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem obecności trotylu – mówił płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

innego zdania był producent detektorów Jan Bokszczanin. Stwierdził, że jeżeli spektrometr i  inne urządzenia wskazują, że był to trotyl, to prawdopodobieństwo, że go tam nie było, jest równe zeru.

Posiedzenie komisji zwołano na wniosek posłów PiS, według których dotychczasowe informacje prokuratury o badaniach fragmentów wraku pod kątem śladów materiałów wybuchowych miały na celu uspokojenie opinii publicznej, a nie informowanie o ustaleniach. Trzygodzinne posiedzenie było pełne emocji; dochodziło do spięć słownych. Ryszard Kalisz (SLD) zakończył je, nie zważając na protesty PiS. Czytaj więcej

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
 
 
w: http://www.rp.pl/artykul/600898,958759-Komunikat-NPW-po-Sejmowej-Komisji-Sprawiedliwosci.html

 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 119381 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=