.
  Myślę bo jestem - frg
 
Myślę bo jestem
program nauki myślenia dzieci w wieku 5-6 lat
autorstwa Anny Reczyńskiej

fragment
(...)

Wstęp

 

Część druga to analiza kilku pojęć typowo filozoficznych przedstawianych na zajęciach poprzez antynomie. Pojęcia te nie mają być ukazane dzieciom w sposób relatywistyczny, ale tak, aby uczestnicy mogli pojąć różnice pomiędzy nimi i aby sami w przyszłości mogli analizować sytuacje pod poznanych definicji. Pierwsze zajęcia z tego cyklu dotykają najważniejszego problemu etycznego jakim jest dobro i zło. Dzieci często same umieją odkryć, co jest dobre,a co złe, a zajęcia te mają im pomóc w udoskonaleniu tej umiejętności. Drugie spotkanie pomoże uczestnikom zrozumieć, ze antynomia dobro i zło nie pokrywa się w sensie estetycznym w żaden sposób z antynomia piękno- brzydota. Trzecie zajęcia dotykają kolejnego ważnego zagadnienia etycznego, czyli antynomii prawda- kłamstwo tym razem pozwalając dzieciom na uchwycenie jej związku z dobrem i złem. Czwarte, ostatnie z tej części spotkanie zwraca uwagę na ontologiczny problem bytu realnego i intencjonalnego i epistemologiczny problem wiedzy i mniemania. Dzieci uświadamiają sobie, że nie wszystko, co widza istnieje naprawdę i nie zawsze jest takim, jak je widzą.




(...)


Zajęcia XI. Jest czy nie ma (byt realny a intencjonalny).

1. Przypomnienie poprzednich zajęć.

- pytania pomocnicze:

  • Pamiętacie poprzednie zajęcia?

  • Jakie opowiadanie czytaliśmy?

  • Pamiętacie co stwierdziliśmy, kłamstwo jest dobre czy złe?

  • A czy prawda jest w takim razie dobra?

  • A co to znaczy, że coś jest prawdziwe?

- w tym miejscu prowadzący powinien tak pokierować rozmowę żeby dzieci z jego pomoca stwierdziły, że to, co jest prawdziwe jest zgodne z rzeczywistością, a to, co jest kłamstwem, jest z nią niezgodne a więc nie istnieje.

  • A widzieliście kiedyś coś, albo kogoś co nie istnieje naprawdę, ale jest wymyślone, ale nie jest niczym złym?

  • A co to może być?

  • Oglądacie bajki i filmy?

  • Czy to, co się w nich dzieje istnieje naprawdę?

  • Skąd wiecie, że nie?

  • A po co one są?

  • Lubicie je oglądać?

  • A czy one są dobre?

  • A dlaczego tak uważacie?

  • A czy one mogą być dobre skoro nie są prawdziwe?

  • A dlaczego?

- teraz grupa powinna dojść do wniosku, że filmy i bajki są złe tylko wtedy, gdy to, co pokazują jest złe, ale same w sobie nie mogą być złe, gdyż osoby, które je oglądają wiedzą, że są oszukiwane. Godzimy się na oszustwo filmowe po to, aby mieć rozrywkę.

 

2. Nauczyciel czyta dzieciom opowiadanie "Agatka księżniczką z Marsa".

Powoli zbliżała się wiosna. Coraz częściej wychodziło słońce zza chmur, topniał lód na kałużach, na stawie obok przedszkola no i w ogóle było tak jakoś jaśniej i cieplej. Dzieci coraz częściej wychodziły na dwór i coraz ciekawsze stawały się popołudnia. Tylko Agatka stała się dziwnie milcząca i w ogóle nie chciała się bawić z Mikołajem.

- No chodź Agata do ogrodu babci! No chodź- prosił ja każdego popołudnia Mikołaj.

- Nigdzie nie idę, mam wolę być w domu!

- Jak możesz siedzieć w domu, kiedy tak pięknie świeci słońce? Nie nudzi Ci się?- pytał kuzyn.

- Nie, nie nudzi mi się, idź już sobie Mikołaj!- odpowiedziała niegrzecznie Agata marszcząc przy tym czoło.

Co się dziej z tą Agatą- zastanawiał się Mikołaj- muszę zapytać babci, ona na pewno coś poradzi.

Chłopiec szybko przebiegł kilka metrów dzielące go od domu babci Nadzi i wpadł do jej domu.

- babciu, potrzebna mi pomoc, a właściwie Agatce!- krzyczał juz od progu.

- O dzień dobry kochanie, a cóż sie stało Agatce- zapytała z usmiechem.

- No, nie wiem właśnie, bo ona jest jakaś niemila taka, nie chce isć sie bawić do ogrodu, no i nie śmieje się w ogóle, a to przecież nie jest normalne, prawda babciu?

- no masz rację! Nie jest. A, co ona robi w domu?

- Nie wiem babciu, ale się martwię!- powiedział ze smutkiem Mikołaj schylając głowę.

- Musisz to sprawdzić,albo najlepiej zapytaj.

Mikołaj pobiegł z powrotem do domu Agatki i dysząc ciężko zapukał do drzwi.

- Agata, a co Ty robisz w tym domu, że Ci się nie nudzi, co?- zapytał ledwo łapiąc oddech Mikołaj.

- Nie musisz wiedzieć- odpowiedziała Agata zła, ze ktoś jej przerywa dobrą zabawę.

- No, ale ja chcę się pobawić z Tobą, pokaż, co robisz!- prosił kuzyn.

- no dobra, chodź, ale nie rozgadaj.

Weszli do środka i już od progu słychać było głośno włączony telewizor.

- Co, Ty bajki oglądasz?- zapytał z pogarda Mikołaj.

- Nie bajki, tylko opowieści o latającej księżniczce z Marsa.- powiedziała obrażona Agata zacinając usteczka ze złości.

- Aha, no i to jest lepsze od zabawy na dworze?- zdziwił się chłopiec.

- No jasne, ja ćwiczę razem z księżniczką, bo chcę do niej dołączyć i razem zbudujemy królestwo na Marsie- wykrzyknęła Agatka ciesząc się na samą myśl o swoich planach.

- Co ty gadasz, Agata- przecież to bajka- przeraził się Mikołaj.

- Wcale nie, księżniczka mi się nawet śniła i mówiła, ze na mnie czeka- powiedziała dziewczynka tupiąc nóżką.

Ojejku i co teraz, biegnę do babci- pomyślał Mikołaj i pędem wybiegł z domu kuzynki.

- babciu, babciu- wołał już od ogrodowej furtki- Agata zwariowała! Mamy straszny, wielki problem! Trzeba ją do lekarza jakiegoś wziąć bo normalnie zwariowała!

- Mikołaj, co Ty pleciesz? Jak to zwariowała?- zapytała mocno zdziwiona babcia, która pierwszy raz sie nie uśmiechała.

- No bo, no bo ona jakieś bajki głupie ogląda i myśli, ze to prawda jest! Chce na Marsa lecieć!- krzyczał przerażony Mikołaj.

Na te słowa babcia chwyciła szybko chłopca za rękę i wybiegła wraz z nim,żeby jak najprędzej znaleźć się w domu Agatki.

Jak weszli do domu, ich oczom ukazał się straszny widok. Agatka stała na szafie z rozłożonymi rękoma, w których trzymała pelerynkę zrobioną z maminej zimowej chusty, na nogach miała buty na obcasie za duże na nią o dziesięć rozmiarów i czerwone, najlepsze rajstopki.

- Agata uważaj! Trzymaj się nie skacz!- krzyczała babcia.

W tym momencie do pokoju dziewczynki weszła jej mama, która widząc swoją córkę stojącą na szafie upuściła kosz z praniem.

- O matko kochana, córeczko, co Ty wyprawiasz?

- Jak to co, jestem księżniczką z Marsa, zaraz odlecę- powiedziała pewna siebie dziewczynka.

- jak to odlecisz, gdzie, po co, co Ci do głowy przyszło?- denerwowała się mama

- Agatko!- zawołała babcia- Ty nie jesteś księżniczka z Marsa- jesteś naszą Agatką! Księżniczek z Marsa nie ma, to tylko Twoja wyobraźnia, złudzenie takie! To, co jest w bajkach, filmach, czy to w kinie, czy w telewizji nie jest prawdą, nie dzieje się naprawdę! Aktorzy tylko grają, udają to wszystko, a bajki są narysowane! Agatko, posłuchaj, zejdź z tej szafy, pomożemy Ci!

- Jak to nie istnieją, przecież widziałam! narysowani są tylko, tylko udają! Nic nie rozumiem- rozpłakała się dziewczynka.

Agatka z pomocą babci i mamy zeszła z szafy i obiecała, że juz nigdy nie uwierzy w żadną bajkę, albo film, ale ciągle zadawała sobie pytanie- to jak to jest, niby oglądam te bajki, czyli one są , bo je widzę, a jednak, ich nie ma?

 

- nauczyciel zadaje pytania:

  • O czym było to opowiadanie?

  • Czy Agatka mogłaby polecieć na Marsa?

  • To dlaczego chciała to zrobić?

  • Czy w takim razie Agatka myślała, że księżniczka z Marsa istnieje naprawdę?

  • Miała rację, jak myślicie?

  • A skąd wiecie?

  • Oglądacie różne bajki prawda?

  • Skąd biorą się te wszystkie postacie w bajkach?

  • A czy one są prawdziwi?

  • Dlaczego oni nie istnieją naprawdę, chociaż ich widzimy?

  • A czy filmy albo sztuki teatralne też są zmyślone, czy prawdziwe? Jak myślicie?

  • A Wy jak się bawicie np. w dom, albo w sklep jesteście cały czas sobą, czy udajecie kogoś innego?

  • Czy to, co robicie jest w taki razie naprawdę, czy na niby?

  • Czy wy w takim razie kłamiecie?

  • A dlaczego tak/nie?

- teraz nauczyciel razem z dziećmi ponownie dochodzi do wniosku, że kłamstwo jest wtedy kłamstwem kiedy ktoś nie wie, że jest oszukiwany i się na to nie godzi, a gdy się bawimy, albo w bajce, teatrze, czy filmie kłamiemy i chcemy być okłamywani, ale w tym nie ma niczego złego. Świat bajowy i filmowy to fikcja.

 

3. Zabawa z nauczycielem.

- dzieci mają chwilę(5-10 min.), żeby z papieru albo z innych rzeczy dostępnych im w przedszkolu stworzyć sobie namiastkę kostiumu swojej ulubionej postaci bajkowej, bądź filmowej.

- następnie się przebierają i po kolei przedstawiają swoja postać a inni próbują zgadnąć, co to za postać.

- dzieci, które najwięcej postaci odgadną dostają słoneczka.

4. Podsumowanie:

  • Czy rozumiecie teraz, co to znaczy, że świat bajkowy i filmowy to fikcja?

  • Czy Wy kiedyś myśleliście, że bajki, albo filmy są całkowicie prawdziwe?

- w tym miejscu dzieci mają możliwość opowiedzenia swoich doświadczeń związanych z zetknięciem się ze światem fikcji.


(...)

 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 117739 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=