.
  dziennik (1)
 

Zajęcia I

            Pierwsze zajęcia sa zawsze znakiem zapytania. Prowadzący poznaje charakter grupy i powoli odkrywa cechy indywidualne poszczególnych dzieci. Niektóre są zaciekawione i rozgadane, a niektóre wycofane i ciche. Każde z dzieci potrzebuje więcej lub mniej czasu na oswojenie się z nową sytuacją wymagającą od nich aktywności na nowym polu. Dla większości jest to wyzwanie i przygoda, ale dla pozostałych jest to stres związany z kolejnymi stawianymi im wymaganiami. To dzieci kierują przebiegiem dyskusji, dlatego prowadzący musi być elastyczny. Dzieci wyłapują każdą chwilę zawahania i poczucia bezsilności, więc prowadzącego nic nie może zaskoczyć. Podstawą jest świetne merytoryczne przygotowanie do zajęć. Nie można się czuć zagubionym, ani reagować nerwowo na ich głośne zachowanie. Podczas zabawy, czy rysowania, hałas i rozgardiasz jest normalny dla dzieci w wieku 5-6 lat. Trzeba jednak znaleźć sposób na uciszenie grupy po zabawie albo ożywionej dyskusji. Na początku pomagają panie pracujące w przedszkolu. Jeśli zaobserwujemy, że ich działania przynoszą pożądany skutek, to próbujmy zastosować te same sposoby. Dzieci w tym wieku reagują entuzjazmem na wszystko, co w entuzjastyczny sposób przedstawimy. Jeśli więc chcemy aby były zainteresowane to musimy cały czas podtrzymywać energię i optymizm. Nasz wysiłek zostaje wtedy nagrodzony zainteresowaniem grupy. Dzieci nam wierzą i łatwo godzą się na nasze tezy, dlatego należy bardzo uważać co i w jaki sposób im przekazujemy. Temat pierwszych zajęć ("Czy zwierzęta umieją myśleć") paradoksalnie nastręcza wiele trudności. Chcemy bowiem aby dzieci z naszą pomocą doszły do wniosku, że człowiek jest najmądrzejszą istotą żyjącą na ziemi i ,że celem naszych spotkań jest rozwinięcie tej wrodzonej nam umiejętności. Nasze dowodzenie wyprowadzamy od zwierząt żyjących na ziemi i w ich zachowaniu szukamy dowodów na myślenie. Większość zwierząt daje taki dowód, nawet jeśli przyczyną ich zachowania jest instynkt, który jednakże zaprogramowany jest w mózgu. Trzeba pamiętać, że nie rozróżniamy tutaj myślenia instynktownego i świadomego. Sami bowiem często nie wiemy, które z naszych zachowań jest świadome, a które nie. Poza tym nasze zajęcia nie służą aż tak dokładnemu wytłumaczeniu zjawisk występujących w świecie, gdyż 5-6 letnie dzieci nie są jeszcze gotowe na taką mnogość pojęciową. Najważniejsze jest to, aby dzieci same zaczęły budować argumentację i dzięki niej dochodziły do własnych wniosków. Naszym zadaniem jest pobudzenie logicznego sposobu myślenia i nauka umiejętności łączenia dowodów i argumentów w łańcuchy, których połączenie daje konkretny wniosek. Prowadzący jest od pilnowania, aby dzieci argumentowały logicznie i zgodnie z ogólnie przyjętymi definicjami omawianych pojęć. W trakcie pierwszych zajęć musimy bowiem zwrócić uwagę na dwa niebezpieczeństwa. Po pierwsze wszystko, co mówimy musi być zgodne z ogólnie przyjęta prawdą naukową, ale też nie może indoktrynować. Nie wiemy z jakich rodzin pochodzą dzieci. Nie jesteśmy ani szalonymi racjonalistami ani teologami, dlatego uważajmy na pojęcia jakich używamy. Porównujemy człowieka do zwierząt, ale człowieka zwierzęciem nie nazywajmy, gdyż prowadzi nas to do teorii Darwina, która również w świecie nauki nie jest przyjęta jednogłośnie. Użyjmy słowa "istota", które w filozofii ma ogromne znaczenie, lub "stworzenie", które mimo biblijnej etymologii nie kojarzy nam się już tak jednoznacznie. Przy pytaniu: "dlaczego człowiek jest najlepiej myślącą istotą na ziemi?" również istnieje niebezpieczeństwo indoktrynacji. Dlatego wskażmy tylko na  to czym różni się ciało człowieka od ciała różnych zwierząt. Dzieci same zauważą, że człowiek przez miliony lat i nadal  rozwija swoją umiejętność myślenia, gdyż musi zadbać o siebie, ale też o swoją rodzinę. Ta dbałość to jednakże nie tylko, tak jak w przypadku zwierząt, pożywienie, ale też dom, religia, nauka, rozrywki itd. Drugie niebezpieczeństwo to zapędzenie się w dokładne tłumaczenie pojęć. Nie możemy dzieciom robić wykładu na szkolnym poziomie.  Jeśli nie będą rozumieć ani słowa to będzie to dla  nich za trudne i w dodatku nudne. To najłatwiejszy sposób na zagubienie sensu i celu całego programu "Myślę , bo jestem".

Anna Reczyńska
 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 117737 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=