.
  kidprotect
 


Tylko na Fronda.pl: Fundacja KidProtect przedstawia zdjęcie Jana Pawła II jako pedofila

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl | 26.03.2013, 11:48 | komentarzy: 30 | odsłon: 4316

Na stronie fundacji zwalczającej pedofilię pojawił się na koniec kontrowersyjnego spotu wizerunek Jana Pawła II.

„Celem programu Stop Pedofilom jest uwrażliwianie opinii publicznej na problem krzywdzenia seksualnego dzieci, pomoc ofiarom, wspieranie organów ścigania w zwalczaniu i przeciwdziałaniu tego rodzaju przestępczości, zmienianie prawa, tak, by umożliwiało jak najskuteczniejszą walkę z krzywdzeniem dzieci” - czytamy na stronie fundacji KidProtect.pl. Poniżej przedstawione zostały trzy spoty, a 2 i 3 pokazują na końcu wizerunek Papieża: kidprotect.pl/dzialania/przeciw-przemocy-wobec-dzieci/stop-pedofilom

Na koniec dwóch spotów przestrzegających rzekomo przed pedofilią, pokazujących młodziutką łyżwiarkę czy dziewczynkę na huśtawce widzimy Ojca Świętego Jana Pawła II, który siedzi przed laptopem. Towarzyszy dialog:

<Ania> Hej! Jestem Ania. Mam 12 lat. Szukam przyjaciół.

<Karol> Cześć Aniu, tu Karol też mam 12 lat. Chętni Cię poznam.

Nigdy nie wiadomo kto jest po drugiej stronie.

Oburzenia nie kryje jeden z profilaktyków: - To jest wręcz nieprawdopodobne, aby coś takiego mogło się pojawić. Myślałem, że to jakiś haker zrobił Śpiewakowi numer, ale nie – to jest przemyślane działanie. Sam spot, który nazywa się bodajże „Lodowisko” jest sam w sobie skandaliczny. Ma niby uwrażliwić na pedofilię, ale sam jest pedofilski w swoim przekazie. To jest skandaliczne wykorzystanie dziecka, z pokazaniem jego twarzy. Skandalem jest również, że ktoś, kto zajmuje się profilaktyką dopuszcza do takich rzeczy. Jak można mówić, że występujemy przeciwko wykorzystywaniu dzieci - pokazując takie sceny?

Upowszechniania wizerunku Papieża w tym kontekście jest skrajną nieodpowiedzialnością. Słów mi brakuje – mówi Wojciech Słonina z zarządu Stowarzyszenia Chrześcijańskich Dzieł Wychowania.

Jarosław Wróblewski

w:
http://www.fronda.pl/a/tylko-na-frondapl-fundacja-kidprotect-przedstawia-zdjecie-jana-pawla-ii-jako-pedofila,27144.html




Jakub Śpiewak dla Fronda.pl: Dziękuję, zamknąłem stronę fundacji, będą to wyjaśniał

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl | 26.03.2013, 13:20 | komentarzy: 8 | odsłon: 489

Po znalezieniu dwóch spotów z wizerunkiem Jana Pawła II jako pedofila, na stronie fundacji KidProtect, Fronda.pl skontaktował się z jej prezesem Jakubem Śpiewakiem.

Śpiewak jednak nie przyjmował do wiadomości informacji jakoby spoty z logo fundacji szkalowały Papieża: - Żaden z naszych spotów nigdy nie zawierał wizerunku Jana Pawła II. Wiem jakie spoty robiłem. Proszę nauczyć się obsługi YouTuba. Jak się pan nauczy obsługi internetu to możemy porozmawiać – mówił zdenerwowany. Na sugestię, że spoty nie są umieszczone na You Tube, ale na stronie fundacji i mają jej logo, Śpiewak mówił, że nie ma nic więcej do powiedzenia.

Po kilku minutach oddzwonił jednak zaniepokojony, przepraszał i wyjaśniał, że poprosił o sprawdzenie i to jednak dziennikarz Frondy miał rację: „Poprosiłem o wyłączenie naszej strony, aby sprawdzić co się stało. Te spoty były wielokrotnie emitowane w różnych telewizjach. Widać, że pojawiła się jakaś ich nowa wersja. Usuniemy więc te wersje i przywrócimy właściwe na naszej witrynie”. Śpiewak mówił, że nie zaobserwował na serwerze włamania, że korzystają z dobrego oprogramowania zabezpieczającego stronę, a oryginalny materiał nigdy nie zawierał wizerunku Papieża. - Wyłączyłem naszą witrynę i umieściłem komunikat, że pojawiła się ingerencja w treść strony. Jak będę przed komputerem będę to porządkował. Całe szczęście, że państwo to wypatrzyliście, bo ja tych spotów nie oglądam co tydzień – mówił i dodał, że choć na wiele tematów wypowiada się krytycznie to jednak nigdy nie pozwoliłby, aby pojawił się na stronach fundacji tego typu materiał. - Podkreślam zawsze, że mówienie, że ksiądz to pedofil to nadużycie. Zawsze pozytywnie wypowiadałem się o gestach Papieża jakie wykonywał w stosunku do osób skrzywdzonych przez pedofilów. Publikowały to nawet amerykańskie gazety. Osobiście pana przepraszam i dziękuję Frondzie – podsumował Śpiewak.

 

Jarosław Wróblewski

w:
http://www.fronda.pl/a/jakub-spiewak-dla-frondapl-dziekuje-zamknalem-strone-fundacji-beda-to-wyjasnial,27147.html







Jan Paweł II jako pedofil na stronach fundacji KidProtect.pl

Na stronie fundacji KidProtect.pl pojawił się spot akcji "Stop Pedofilom", w którym znalazł się fotomontaż przedstawiający papieża Jana Pawła II jako pedofila. Gdy fronda.pl ujawniła sprawę, strona została zablokowana.
Spot zawierający fotomontaż z Janem Pawłem II był umieszczony pod adresem http://kidprotect.pl/dzialania/przeciw-przemocy-wobec-dzieci/stop-pedofilom/ wśród innych klipów promujących akcję "Stop pedofilom".

"Celem programu Stop Pedofilom jest uwrażliwianie opinii publicznej na problem krzywdzenia seksualnego dzieci, pomoc ofiarom, wspieranie organów ścigania w zwalczaniu i przeciwdziałaniu tego rodzaju przestępczości, zmienianie prawa, tak, by umożliwiało jak najskuteczniejszą walkę z krzywdzeniem dzieci" - można było przeczytać na stronie.

Jan Paweł II "po drugiej stronie"

Na końcu spotu z młodą łyżwiarką zamieszczono fotomontaż, w którym wykorzystano zdjęcie papieża Jana Pawła II. Do grafiki dołączono dialog dziewczynki z papieżem.

" Ania: Hej! Jestem Ania. Mam 12 lat. Szukam przyjaciół.
Karol: Cześć Aniu, tu Karol też mam 12 lat. Chętnie Cię poznam."

Dialog podpisano hasłem promującym kampanię społeczną "Dziecko w sieci": "Nigdy nie wiadomo, kto jest po drugiej stronie".

Serwis niedostępny

Sprawę ujawnił portal fronda.pl. Niedługo potem strona kidprotect.pl została wyłączona przez administratorów. "Przepraszamy, strona wyłączona do czasu usunięcia wyników nieuprawnionej ingerencji. Dziękujemy redaktorom Frondy za zwrócenie uwagi" - brzmi komunikat serwisu.

Skandal w fundacji KidProtect.pl

O fundacji KidProtect.pl zrobiło się głośno, gdy tygodnik "Wprost" ujawnił, że prezes fundacji Jakub Śpiewak używał pieniędzy należących do fundacji do płacenia m.in. za odzież kupowaną w eleganckich butikach i za wakacje jakie spędził wraz z partnerką w Turcji.

Jak pisał "Wprost", konto fundacji na poczet długów zajął ZUS. Z Fundacją o zaległe pieniądze i świadczenia w sądzie pracy walczą byli pracownicy, a śledztwo w sprawie Fundacji od listopada prowadzi prokuratura.

zew, "Wprost", fronda.pl, kidprotect.pl
w:
http://www.wprost.pl/ar/393332/Jan-Pawel-II-jako-pedofil-na-stronach-fundacji-KidProtectpl/


































oraz




Publicystyka - Felietony

AddThis Social Bookmark Button
 
Pan Jakub Śpiewak, do niedawna prowadzący fundację pod nazwą Kid Protect, co to teoretycznie miała zajmować się ochroną dzieci przed rozmaitymi niebezpieczeństwami, a zwłaszcza - walką z pedofilią – właśnie oświadczył, że “przeprasza” i “wycofuje się” z życia publicznego. Natychmiast rozległy się pochwalne cmokania, m.in. ze strony pana prof. Janusza Czapińskiego, który chwali pana Śpiewaka za “odwagę cywilną” i w ogóle. Przypomina to opisy z książki “Życie towarzyskie  i uczuciowe” Leopolda Tyrmanda, a w szczególności niezwykle aktualne i dzisiaj uwagi pana Edka: “Wszyscy uważają teraz, że błądzić to ludzkie, to piękne, to świadczy o tęsknotach i wysiłkach. Przecież muszą się jakoś bronić! A jak się bronią, to mają nowy temat i za to, że błądzili, a teraz przestali i o tym napisali, otrzymują nowe mieszkania, nowe podróże na festiwale filmowe za państwowe pieniądze, nowy przepis na robienie kogoś z nikogo”. Z “nikogo”? Oooo, co to, to nie! Gdyby pan Jakub Śpiewak był “nikim”, to – po pierwsze – czy pan prof. Czapliński by go dzisiaj obcmokiwał? O tym nie ma mowy choćby dlatego, że by o nim nie wiedział. Tymczasem pan Jakub Śpiewak bynajmniej nie jest “nikim”, tylko bratankiem pana prof. Pawła Śpiewaka, dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego. Nie trzeba zatem, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy Żydów nosi się na rękach, dopiero “robić” z niego “kogoś”, bo, że tak powiem, “zrobiony” został odpowiednio już od poczęcia.

Otóż rzecz jest taka, że pan Jakub Śpiewak, młodociany “specjalista od public relations”, a zarazem “pedagog”, plątał się najpierw to tu, to tam, aż w 2002 roku natrafił na złotą żyłę. Wiadomo bowiem, jaką złotą żyłą mogą być tak zwane “organizacje pozarządowe” – oczywiście jeśli potrafią zapewnić sobie nie tylko stosowną kryszę, czyli forsiastych i wpływowych protektorów, ale również wymyślić chwytliwy bajer. Wtedy forsa – głównie zresztą rządowa – płynie do nich drzwiami i oknami, dzięki czemu szczęśliwi pomysłodawcy mogą sobie nie tylko wygodnie żyć aż do śmierci, ale przede wszystkim – zażywać reputacji autorytetów moralnych. Tedy pan Śpiewak założył fundację Kid Protect, stanął na jej czele i zaczął kaptować sponsorów. Ze strony internetowej fundacji wynika, że na czele jej “przyjaciół” znajduje się Ministerstwo Edukacji Narodowej, Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Traktowania oraz Rzecznik Praw Dziecka – operetkowe instytucje, które na dobry porządek należałoby natychmiast rozpędzić – ale pieniądze to już mają prawdziwe. A któż nie da pieniędzy, zwłaszcza państwowych, na ochronę dzieci przed czyhającymi na nie, szczególnie od pedofilów, niebezpieczeństwami? Takiego szubrawca bez duszy, takiego twardziela u nas nie ma, więc nietrudno się domyślić, że zarówno z powodu przynależności pana Śpiewaka do wiadomej arystokracji, jak i chwytliwego bajeru, forsa zaczęła płynąć do fundacji szeroką strugą.

 

Jak szeroką? Tego niestety ze sprawozdania finansowego wyczytać niepodobna i to nie tylko dlatego, że ostatnie pochodzi z 2010 roku, ale przede wszystkim dlatego, że przypomina ono sprawozdanie finansowe, jakie dla austriackiego Ministerstwa Wojny sporządził był generał Galgoczy. Jako zarządca Bośni i Hercegowiny otrzymał fundusz dyspozycyjny w wysokości 3 mln koron. Kiedy minister poprosił go o wyliczenie się z tego funduszu, posłuszny generał Galgoczy napisał: “dostałem trzy miliony koron – wydałem trzy miliony koron”. Minister uznał to za zbyt lakoniczne i domagał się obszerniejszych informacji, więc generał Galgoczy napisał: “dostałem trzy miliony koron – wydałem trzy miliony koron – kto nie wierzy, ten jest osioł”. Na to obrażony minister poskarżył się cesarzowi, zaś Franciszek Józef, przeczytawszy uzupełnione sprawozdanie, odparł: “ja wierzę”. Więc na podstawie tego sprawozdania nie można dowiedzieć się, kto i ile forsy przekazał fundacji. W tej sytuacji musimy kontentować się wydatkami, jakie pan Śpiewak z tych pieniędzy poniósł – niestety tylko w ostatnim roku. Okazało się, że 30 tys. złotych wydał na ubrania, 6 tys. – na perfumy i zegarki, 4 tys. – na leki i książki, 3 tys. – na oprawki do okularów, a 6 tys. – na wakacje z panienką w Turcji. Nie byłoby się czym ekscytować, gdyby nie to, że poza tym z bankomatów wypłacił sobie w ostatnim roku co najmniej 170 tys. złotych. W sumie daje to grubo ponad  200 tys. złotych na rok. Daj Boże każdemu – ale musimy pamiętać, że takie pieniądze ktoś panu Śpiewakowi dał i według wszelkiego prawdopodobieństwa były to operetkowe  instytucje państwowe, stojące w pierwszym szeregu “przyjaciół” Fundacji Kid Protect. Skoro tak, to  nic dziwnego, że “organizacje pozarządowe” mnożą się u nas jak króliki – bo któż, zwłaszcza w tych ciężkich czasach, nie chciałby sobie dobrze wypić i smacznie zakąsić na koszt Rzeczypospolitej? Ciekawe, ile doją “antyfaszyści” i walczący z “homofobią” – bo przecież nie wytrzepują sobie forsy z bananów? Dzięki panu Śpiewakowi, którego pan prof. Czapiński, wraz z innymi członkami stada autorytetów moralnych, właśnie obcmokuje za “odwagę cywilną”, możemy zorientować się przynajmniej w skali zjawiska – a to wystarczy, by uznać, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.


Stanisław Michalkiewicz


Felieton ukazał się w najnowszym numerze tygodnika "Nasza Polska" Nr 9 (904) z 26 lutego 2013 r

w:
http://wolnapolska.pl/index.php/Felietony/2013030216786/krysza-i-bajer/menu-id-249.html
 


 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 124597 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=