.
  Czy walczyłbyś za Ojczyznę?
 

Czy walczyłbyś za Ojczyznę? "Nie, sorry Polsko!"

Czy był­byś gotów oddać życie za Oj­czy­znę? Czy był­byś gotów bro­nić jej gra­nic, stać na stra­ży wol­no­ści? We­dług naj­now­sze­go son­da­żu aż 49 pro­cent Po­la­ków nie by­ło­by go­to­wych oddać życia dla swo­je­go kraju.

  Czy walczyłbyś za Ojczyznę? Foto: Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta / Agencja Gazeta

Za­sta­nów się, czy był­byś gotów oddać życie za Pol­skę. Jak na to py­ta­nie od­po­wie­dział­byś w sy­tu­acji, gdy ja­ki­kol­wiek kon­flikt jest tylko hi­po­te­tycz­ny. Kiedy nie ma szans na to, by co­kol­wiek nam za­gra­ża­ło. A teraz po­myśl, czy był­byś gotów oddać życie za Oj­czy­znę teraz?

REKLAMA

Kiedy Rosja wpro­wa­dzi­ła woj­sko na Krym i nasz wschod­ni są­siad jest za­gro­żo­ny re­al­nym kon­flik­tem. Teraz, kiedy John McCa­in ostrzegł, że brak re­ak­cji Sta­nów Zjed­no­czo­nych i Unii Eu­ro­pej­skiej na ro­syj­ską in­ter­wen­cję na Ukra­inie, byłby pre­ce­den­sem, jaki Rosja mo­gła­by póź­niej wy­ko­rzy­stać do wpro­wa­dze­nia swo­ich sił zbroj­nych do Pol­ski i Ru­mu­nii.

Sorry Polsko?

W 2008 roku GfK Po­lo­nia dla "Rzecz­po­spo­li­tej" prze­pro­wa­dzi­ła son­daż, w któ­rym aż 71 pro­cent an­kie­to­wa­nych za­de­kla­ro­wa­ło go­to­wość od­da­nia życia w obro­nie nie­pod­le­gło­ści Pol­ski. Tylko 16 proc. z ba­da­nych osób od­po­wie­dzia­ło na to py­ta­nie prze­czą­co.

Na po­cząt­ku 2014 roku w "Rzecz­po­spo­li­tej" uka­zał się ko­lej­ny son­daż. W ba­da­niu Homo Ho­mi­ni je­dy­nie 19 proc. Po­la­ków za­de­kla­ro­wa­ło, że od­da­ło­by życie lub zdro­wie za kraj, a 17 proc. po­wie­dzia­ło, że by­ło­by go­to­wych na po­świę­ce­nie ma­jąt­ku. Życia za Oj­czy­znę nie po­świę­ci­ło­by 53 pro­cent ko­biet i 29 pro­cent męż­czyzn.

Teraz, w ob­li­czu re­al­ne­go kon­flik­tu u na­szych gra­nic, prze­pro­wa­dzo­no jesz­cze jedno ba­da­nie. Tym razem przez Mil­l­ward­Brown SA dla TVN24. W tym ba­da­niu  aż 49 proc. ba­da­nych nie zde­cy­do­wa­ło­by się na od­da­nie życia dla Oj­czy­zny. "Zde­cy­do­wa­nie" go­to­wych po­świę­cić się oj­czyź­nie jest je­dy­nie 17 proc. an­kie­to­wa­nych.

- Za­ska­ku­ją­ce, że w ciągu tych kilku lat tak zmniej­szył się od­se­tek od­po­wie­dzi na "tak". Wy­ni­ka to pew­nie ze zmę­cze­nia po­li­ty­ką w Pol­sce – ko­lej­ne afery i afer­ki, prze­szko­dy dla przed­się­bior­ców i zwy­kły strach mło­dych przed przy­szło­ścią spra­wia­ją, że pań­stwo prze­sta­je być dla ludzi war­to­ścią - po­wie­dział w roz­mo­wie z One­tem eu­ro­po­seł Paweł Kowal.

Dodał, że "nie zna­czy to jed­nak, że w przy­pad­ku za­gro­że­nia nie staną do obro­ny kraju". - Dla mnie ten son­daż to ra­czej ba­da­nie po­dej­ścia Po­la­ków do pań­stwa jako in­sty­tu­cji niż go­to­wo­ści do walki za oj­czy­znę - dodał.

"Gdyby była wojna, by­ła­bym spo­koj­na (…). Po ka­na­łach z ka­ra­bi­nem nie bie­ga­ła­bym. Nie od­da­ła­bym ci Pol­sko ani jed­nej kro­pli krwi. Tylko nie każ mi wy­bie­rać, nie każ wal­czyć, nie każ ginąć, nie chciej Pol­sko mojej krwi. Lep­szy żywy oby­wa­tel, niż mar­twy bo­ha­ter" – śpie­wa Maria Pe­szek w utwo­rze "Sorry Pol­sko" po­cho­dzą­cym z płyty "Jezus Maria Pe­szek".

Czy wła­śnie te słowa przy­świe­ca­ją Po­la­kom? Czy mają rację ci, któ­rzy twier­dzą tak, jak Ja­ro­sław Ka­czyń­ski, że "są w Pol­sce ce­le­bry­ci, któ­rzy mówią, że je­że­li za­cznie się coś nie­bez­piecz­ne­go, to znik­ną z Pol­ski"?

Po­dob­ne zda­nie miał już Ju­lian Tuwim, który w wier­szu "Do pro­ste­go czło­wie­ka" wy­sto­so­wał po­dob­ny apel: "Gdy znów do murów klaj­strem świe­żym przy­le­piać za­czną ob­wiesz­cze­nia, gdy do »do lud­no­ści«, »do żoł­nie­rzy« na alarm czar­ny druk ude­rzy. I byle drab, i byle szcze­niak w od­wiecz­ne kłam­stwo ich uwie­rzy, że trze­ba iść i z armat walić, mor­do­wać, gra­bić, truć i palić (…). Wiedz, że to bujda, gran­da zwy­kła, gdy ci wo­ła­ją: »Broń na ramię!«, że im gdzieś nafta z ziemi sikła i ob­ro­dzi­ła do­la­ra­mi". Tuwim za­chę­cał do nie­bra­nia udzia­łu w żad­nym kon­flik­cie.

Czy walczyłbyś za Ojczyznę?

W ob­li­czu tego pro­ble­mu za­py­ta­li­śmy użyt­kow­ni­ków Onetu, czy wal­czy­li­by za Oj­czy­znę. Prze­wa­ża­ją­ca licz­ba ko­men­tu­ją­cych zdaje się zga­dzać z opi­nią, jaka prze­wa­ża w ostat­nich son­da­żach. "Oddać życie za oj­czy­znę? Za jaką oj­czy­znę się pytam? Za Pol­skę, którą rzą­dzą dziw­ni lu­dzie – nigdy. Wolę iść pod roz­biór, co mi ta Pol­ska dała? Nic, wszyst­ko za­bra­ła i tyle" – na­pi­sał "Antek".

"Rafał" na­pi­sał, że "wszy­scy, któ­rzy od­by­li za­sad­ni­czą służ­bę woj­sko­wą i zło­ży­li przy­się­gę, to ra­czej łaski nie robią, bo nikt ich z przy­się­gi nie zwol­nił". "Poza tym nie zga­dzam się, że ta Oj­czy­zna nic nam nie dała. Dała nam wy­kształ­ce­nie i pracę, bo jeśli ktoś chce to prace znaj­dzie, a to, że w pracy je­ste­śmy źle opła­ca­ni i trak­to­wa­ni, to po­nie­kąd nasza wina, bo nie po­tra­fi­my wy­eg­ze­kwo­wać swo­ich praw. Może czas wyjść na ulice tak jak zro­bi­li to Ukra­iń­cy, a nie ję­czeć tylko na fo­rach?" – na­pi­sał w dys­ku­sjach w One­cie.

"Po­li­to­log" na­pi­sał, że "za wła­sną ro­dzi­nę i wła­sny dom tak, ale za kraj nie!". "Za co mam wal­czyć? Za po­dat­ki z ko­smo­su? Brak bez­piecz­nej przy­szło­ści? Brak nor­mal­nej eme­ry­tu­ry? Brak świad­czeń me­dycz­nych? Za to, że na każ­dym kroku pań­stwo mnie okra­da z czego tylko mam? Nigdy!" – za­koń­czył swój wpis. Na­tych­miast od­po­wie­dział mu "wku­rzo­ny", który za­py­tał: "A ta twoja ro­dzi­na i twój wła­sny dom to gdzie niby jest? W ko­smo­sie?".

Użyt­kow­nik "stary" na­pi­sał: "wy­cho­wa­no mnie w duchu pa­trio­tycz­nym". "Nie za­wio­dę na­dziei moich pra­dzia­dów, dzia­dów i ro­dzi­ców, któ­rzy wal­czy­li prze­ciw ca­ra­to­wi, So­wie­tom, Au­stria­kom, Pru­sa­kom i hi­tle­row­com. Od­bu­do­wy­wa­li Pol­skę z gru­zów po każ­dej z wojen. Tylko tchórz powie nie" – na­pi­sał w ko­men­ta­rzu, bio­rąc udział w dys­ku­sji.

"Palak" na­pi­sał, że ma 65 lat i nie ma naj­mniej­szej wąt­pli­wo­ści, że sta­nął­by do walki w jej obro­nie, mając pełną świa­do­mość, że może stra­cić życie. "Dziwi mnie po­sta­wa mło­dych ludzi, któ­rzy nie mają sza­cun­ku do oj­czy­zny, w któ­rej żyją, bo pre­zen­tu­jąc takie sta­no­wi­sko, nie mają także sza­cun­ku do swo­jej osoby. A to już jest tra­gicz­ne dla nich oso­bi­ście. Z tego po­wo­du mogę im tylko współ­czuć" - na­pi­sał.

"Od­po­wie­dzial­ny sta­rzec" na­pi­sał: "dla mo­je­go kraju i na­ro­du pol­skie­go zro­bię wszyst­ko". "We­te­ra­ni­rak" dodał, że "każdy bez wy­jąt­ku ma kon­sty­tu­cyj­ny obo­wią­zek bro­nić oj­czy­zny". "Je­że­li nie, to nie ma prawa na­zy­wać się męż­czy­zną" - dodał.

Protesty pod rosyjskimi ambasadami

Od dnia, w któ­rym po­ja­wi­ły się pierw­sze in­for­ma­cje o mi­li­tar­nych pla­nach Wła­di­mi­ra Pu­ti­na, Po­la­cy roz­po­czę­li pro­te­sty pod ro­syj­ski­mi am­ba­sa­da­mi. W ostat­nią so­bo­tę związ­kow­cy NSZZ "So­li­dar­ność" pi­kie­to­wa­li pod am­ba­sa­dą Rosji w War­sza­wie i jej kon­su­la­tem w Kra­ko­wie.

De­mon­stran­ci chcie­li zwró­cić uwagę na sy­tu­ację na Ukra­inie, były też wy­ra­zem so­li­dar­no­ści z tym kra­jem. Na de­mon­stra­cji po­ja­wi­ły się trans­pa­ren­ty z ha­sła­mi: "Putin łapy precz od Ukra­iny", czy "Precz z Pu­ti­nem".

Wy­glą­da na to, że Po­la­cy nie są chęt­ni na włą­cze­nie się ak­tyw­nie w obro­nę przed ewen­tu­al­ną agre­sją ze stro­ny in­ne­go kraju. Chęt­nie za to de­mon­stru­ją, by po­ka­zać swoje zda­nie.

"Trzeba odbudować poczucie ofiarnego patriotyzmu i dumy z Polski"

O opi­nię w tej spra­wie po­pro­si­li­śmy Krzysz­to­fa Szczer­skie­go (PiS). - Z jed­nej stro­ny myślę, że tak za­da­ne py­ta­nie o "po­świę­ce­nie się Oj­czyź­nie" może dla wielu osób brzmieć bar­dzo groź­nie i po­wo­do­wać nie­chęć do po­zy­tyw­nych od­po­wie­dzi. Może to ozna­czać po­świę­ce­nie się osta­tecz­ne, aż do śmier­ci, a każdy woli żyć niż my­śleć o umie­ra­niu? Ale to tylko cześć wy­tłu­ma­cze­nia – po­wie­dział w roz­mo­wie z One­tem poseł Prawa i Spra­wie­dli­wo­ści.

Dodał, że po­waż­niej­sze wy­da­je się coś in­ne­go. - Ko­lej­ne po­ko­le­nia wy­ra­sta­ją w świe­cie, w któ­rym po­ję­cie obo­wiąz­ku czy po­świę­ce­nia cze­go­kol­wiek dla spra­wy, idei czy dru­gie­go czło­wie­ka jest spy­cha­ne na mar­gi­nes, nie­mod­ne, sta­ro­świec­kie lub spro­wa­dza się do tak try­wial­nych za­cho­wań jak zbie­ra­nie pie­nię­dzy raz do roku. Tym­cza­sem py­ta­nie o po­świę­ce­nie się dla Oj­czy­zny lub co­dzien­ne po­świę­ca­nie się dla kogoś to coś, co prze­ra­sta więk­szość Po­la­ków. Wo­li­my po­zo­sta­wić to albo innym, któ­rym za to pła­ci­my (armia za­wo­do­wa) albo "na­wie­dzo­nym spo­łecz­ni­kom" – pod­kre­ślił Szczer­ski.

Pod­kre­ślił, że "trze­ba przede wszyst­kim od­bu­do­wać w Pol­sce po­czu­cie ofiar­ne­go pa­trio­ty­zmu dnia co­dzien­ne­go i dumy z Pol­ski". - Wtedy dzia­ła­nie dla in­nych w cza­sach po­ko­ju i po­świę­ce­nie dla Oj­czy­zny w mo­men­cie próby bę­dzie oczy­wi­stym od­ru­chem Po­la­ka – pod­kre­ślił po­li­tyk.

"Od pokoleń musieliśmy krwią płacić za wolność"

Grze­gorz Na­pie­ral­ski po­wie­dział, że wy­ni­ki son­da­żo­we to wcale nie tak mała licz­ba. - Nie py­ta­my o to, czy ktoś od­dał­by sa­mo­chód, zre­zy­gno­wał­by z wa­ka­cji, tylko py­ta­my o go­to­wość od­da­nia życia. Jeśli 42 pro­cent osób jest go­to­wych (lub ra­czej go­to­wych) to zro­bić, to ten wynik nie jest wcale zły. Pa­mię­taj­my, że dziś to son­daż dość abs­trak­cyj­ny, w wa­run­kach re­al­ne­go kon­flik­tu do­cho­dzą zu­peł­nie inne emo­cje, chęć po­msz­cze­nia bli­skich, walka z krzyw­dą, która nas spo­tka­ła, po­czu­cie za­gro­że­nia i wtedy ta licz­ba zna­czą­co ro­śnie - po­wie­dział poseł SLD.

Dodał, że "trud­no nie za­uwa­żać róż­nic w son­da­żu z 2008 roku (za­kła­dam, że tak samo re­ali­zo­wa­ne­go)". - Nie­ste­ty jest tak, że coraz mniej utoż­sa­mia­my się z Pol­ską, ostat­nie lata bu­do­wy Pol­ski de­mo­kra­tycz­nej, to pry­mat in­dy­wi­du­ali­zmu i ego­izmu. Lu­dzie mówią: nie ob­cho­dzi mnie co się dzie­je u mo­je­go są­sia­da, jak żyje się w mojej oko­li­cy, ważne jak ja się mam. Temu to­wa­rzy­szy uza­sad­nio­ne po­czu­cie, że ze stro­ny pań­stwa nie można li­czyć pra­wie na nic - u le­ka­rza ko­lej­ka, w są­dzie spra­wa cią­gnie się la­ta­mi, po­li­cja nie­sku­tecz­na, bez­ro­bo­cie ol­brzy­mie, a na pomoc z urzę­du pracy nie ma co li­czyć, w prak­ty­ce więc pra­wie wszyst­ko trze­ba "za­ła­twić" lub kupić - pod­kre­ślił w roz­mo­wie z One­tem.

Za­py­ta­ny, czy sam pod­jął­by taką walkę, po­wie­dział, że na­le­ży "do po­ko­le­nia Po­la­ków wy­cho­wa­ne­go na »Ba­gnet na broń«". - Przez lata szy­dzo­no z tego wy­cho­wa­nia pa­trio­tycz­ne­go, może fak­tycz­nie było dość koł­tuń­skie, ale wiem, że mnie i więk­szo­ści moich ró­wie­śni­ków wsz­cze­pio­no, że walka za Pol­skę, nie pod­le­ga dys­ku­sji, od po­ko­leń mu­sie­li­śmy krwią pła­cić za wol­ność, teraz szczę­śli­wie ży­je­my w in­nych cza­sach, w naj­dłuż­szym okre­sie po­ko­ju. Nie wie­rzę w wojnę i  nie lubię pom­pa­tycz­nych de­kla­ra­cji, ale jeśli pada takie py­ta­nie, to od­po­wiedź brzmi: tak! - pod­kre­ślił Grze­gorz Na­pie­ral­ski.

Biedroń: to w czasach pokoju dziwne pytanie

- Py­ta­nie Po­la­ków o to, czy wal­czy­li­by o Pol­skę jest w cza­sach po­ko­ju dziw­ne. Gdy pań­stwo nie jest w sta­nie za­dbać o miej­sca pracy, wal­czyć z wy­klu­cze­niem i biedą, gdy 2 mln na­szych oby­wa­te­li mu­sia­ło wy­je­chać za chle­bem poza kraj, nie można ocze­ki­wać od spo­łe­czeń­stwa ta­kich de­kla­ra­cji - po­wie­dział w roz­mo­wie z One­tem poseł Two­je­go Ruchu Ro­bert Bie­droń.

Dodał, że "no­wo­cze­sny pa­trio­tyzm po­wi­nien opie­rać się na sza­cun­ku dla prawa, bu­do­wa­niu więzi spo­łecz­nych i oby­wa­tel­skich, po­sza­no­wa­niu wie­lo­kul­tu­ro­wo­ści i wie­lo­wy­zna­nio­wo­ści". - A tego mamy w Pol­sce de­fi­cyt. Stąd też de­fi­cyt po­staw pa­trio­tycz­nych - pod­kre­ślił.

A co na to ustawa?

Czy zda­nie Po­la­ków bę­dzie miało ja­kie­kol­wiek zna­cze­nie, kiedy za­ist­nie­je re­al­ne za­gro­że­nie dla bez­pie­czeń­stwa na­sze­go kraju? We­dług usta­wy o po­wszech­nym obo­wiąz­ku obro­ny RP - nie.

Zgod­nie z art. 55 ust. 2 i 3 tej usta­wy w przy­pad­ku za­gro­że­nia bez­pie­czeń­stwa pań­stwa pre­zy­dent RP, na wnio­sek Rady Mi­ni­strów, okre­śla w dro­dze roz­po­rzą­dze­nia od­wie­sze­nie po­bo­ru.

W takim do­ku­men­cie za­miesz­cza się ter­min roz­po­czę­cia i okres trwa­nia obo­wiąz­ku od­by­wa­nia za­sad­ni­czej służ­by woj­sko­wej oraz prze­szko­le­nia woj­sko­we­go przez ab­sol­wen­tów szkół wyż­szych, uwzględ­nia­jąc sto­pień za­gro­że­nia pań­stwa.

Zgod­nie z art. 4 wspo­mnia­nej usta­wy, po­wszech­ne­mu obo­wiąz­ko­wi obro­ny pod­le­ga­ją wszy­scy oby­wa­te­le pol­scy zdol­ni ze wzglę­du na wiek i stan zdro­wia do wy­ko­ny­wa­nia tego obo­wiąz­ku.

Co ważne, oby­wa­tel pol­ski bę­dą­cy rów­no­cze­śnie oby­wa­te­lem in­ne­go pań­stwa nie pod­le­ga po­wszech­ne­mu obo­wiąz­ko­wi obro­ny, je­że­li stale za­miesz­ku­je poza gra­ni­ca­mi Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej.

W po­wszech­nej mo­bi­li­za­cji nie biorą osoby, które nie mogą w niej uczest­ni­czyć ze wzglę­du na stan zdro­wia. Oraz osoby wy­ko­nu­ją­ce man­dat se­na­to­ra, posła lub rad­ne­go oraz zaj­mu­ją­ce kie­row­ni­cze sta­no­wi­ska w pań­stwie. We­zwa­nia do armii mogą się spo­dzie­wać sze­re­go­wi w wieku od 18 do 50 lat, dla ofi­ce­rów górny limit wieku jest wyż­szy o 10 lat.

(GK)

Polecamy także:
10 mar,

w: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czy-walczylbys-za-ojczyzne-nie-sorry-polsko/tprve
 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 132610 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=