.
  Zdegenerowany 10-latek
 


Zdegenerowany 10-latek wyzywa uczestnika IEM Katowice 2015







Szybka interwencja szkoły po wulgarnym ataku 10-latka

...
PRZEMYSŁAW JEDLECKI
2015-03-18


Dyrekcja Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7 w Katowicach zajęła się sprawą Marcina, który w wyjątkowo wulgarny sposób wyzywał w niedzielę pod Spodkiem starszego kolegę. Film z nagraniem trafił do internetu. - Ubolewamy, nie zostawimy tak tego - obiecuje szkoła.
 
W niedzielę przed halą stała gigantyczna kolejka fanów gier komputerowych, którzy chcieli śledzić rozgrywki Intel Extreme Masters. Był tam dziesięcioletni Marcin, który wyzywał starszego od siebie kolegę. Zgromadzeni wokół nastolatkowie wyciągnęli komórki i filmowali całe zajście. W stronę ubranego w czarną kurtkę chłopca leciały "k...wy" i inne wyzwiska. Publiczność zaśmiewała się i zachęcała chłopca, by nie przesta`wał ("Dajesz, bo już przestałam się śmiać"). Nikt nie próbował go powstrzymać. Film, który trafił do internetu, ma jedenaście minut. W zasadzie przez cały czas starszy chłopiec jest poniżany i wyzywany. Stara się nie reagować, choć parę razy puszczają mu nerwy i też rzuca przekleństwami.

Film szybko zdobył popularność w internecie. Większość komentarzy piętnowała młodszego chłopca. Odpłacano mu podobnymi wyzwiskami. - Nie tędy droga! Krytyka powinna być umiarkowana. To dziecko jest ofiarą błędów społecznych, wychowawczych oraz edukacyjnych - mówi prof. Katarzyna Popiołek, psycholog społeczna. Zwraca też uwagę, że zbiegowisko wokół chłopców nie przyciągnęło obecnych tam także dorosłych czy ochrony. A wystarczyło odciągnąć Marcina na bok.

Atak na atakującego

Rzucający obelgami chłopiec bardzo szybko przestał być anonimowy. Do jego szkoły dotarły e-maile w tej sprawie. - Wyrażamy głębokie ubolewanie w związku z zachowaniem ucznia naszej szkoły. Jednocześnie jest nam niezmiernie przykro, że w grupie osób obserwujących zajście, które miało miejsce w trakcie e-sportowej imprezy pod katowickim Spodkiem, nie znalazł się nikt, kto zareagowałby w odpowiedni sposób: np. zwrócił chłopcu uwagę lub poinformował policję albo służby ochrony imprezy o jego niestosownym zachowaniu - napisały władze ZSO nr 7 w Katowicach. Dyrektor szkoły Teresa Liburska-Łój podkreśla, że jest jej przykro z powodu zachowania ucznia. - To nie powinno mieć miejsca, choć w tym czasie nie był pod opieką szkoły. Uczymy dzieci, jak należy się wypowiadać i zachowywać. Mam wrażenie, że chłopiec był "nakręcany" przez otoczenie - mówi.

Dodała, że spotkała się już z rodziną chłopca. Nie chce zdradzić szczegółów rozmowy. Podkreśla jednak, że nie była to miła rozmowa, a odpowiedzialni za chłopca dorośli bardzo przeżyli to, co się stało. - Teraz trochę się boimy o bezpieczeństwo chłopca - mówi Teresa Liburska-Łój. Autora wyzwisk spotyka teraz w internecie dokładnie to samo, co on zrobił "w realu".

Szkoła nie zamierza zamiatać sprawy pod dywan. Dyrektor zarządziła szkolenie dla nauczycieli w sprawie zachowań uczniów, zaplanowano też spotkanie z rodzicami i policjantem na temat cyberprzemocy. - Będzie też szkolny apel na temat wulgaryzmów - mówi dyrektorka.

Potrzebne programy antyprzemocowe

Sprawą zainteresowało się katowickie kuratorium oświaty. Anna Wietrzyk, rzecznik śląskiego kuratora oświaty, podkreśla, że ofiarami tej sytuacji są obaj chłopcy. - Młodszy był podjudzany. On chyba nawet nie zdawał sobie do końca sprawy z tego, co się dzieje - mówi.

Dodaje, że to ważny sygnał dla szkoły. Przedstawiciele kuratorium rozmawiali z jej dyrektorką. - Musi wzmocnić programy antyprzemocowe. Dzieci nie do końca zdają sobie sprawę, jak działa internet. Ta sytuacja to jest dramat dla obu chłopców - dodaje Anna Wietrzyk.

Zajście krytykują też organizatorzy IEM. - Ubolewamy nad tym, co się stało. To nie powinno mieć miejsca. Niestety, ochrona nie mogła być wszędzie, a my nie jesteśmy od wychowywania dzieci - mówi Adrian Kostrzębski z Electronics Sports League Polska.

Dodaje, że bardzo chciałby się spotkać z chłopcem, którego dziesięciolatek wyzywał. - Był ofiarą chamstwa, chcemy z nim porozmawiać, by wiedział, że cała ta sytuacja nie jest nam obojętna. Stanowczo potępiamy takie zachowania. Intel Extreme Masters ma być świętem dla graczy, a nie chamskich zachowań - mówi Adrian Kostrzębski.
 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 141697 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=