.
  Przemoc wobec kobiet codziennością w UE
 

Przemoc wobec kobiet codziennością w UE. "Polska nie ma powodów do dumy"[PIERWSZY TAKI RAPORT]

Agnieszka Wądołowska
05.03.2014 16:56
A A A Drukuj
Fragment raportu

Fragment raportu (Fot. FRA, AG)

Co trzecia Polka była molestowana seksualnie, co dziesiąta padła ofiarą stalkingu, a 19 proc. doświadczyło przemocy fizycznej bądź seksualnej - wynika z opublikowanego właśnie raportu unijnej Agencji Praw Podstawowych "Przemoc wobec kobiet w UE: codziennie i w każdym miejscu".
To alarmujące statystyki. Ale - co zaskakujące - znacznie niższe niż w krajach Skandynawskich. Paradoks? - Nie - odpowiadają twórcy raportu. - Kraje o najwyższym Gender Equality Index wykazały najwyższy poziom przemocy, ponieważ to w tych krajach kobiety mają odwagę o niej mówić - tłumaczą.

Skąd się bierze przemoc wobec kobiet? Zapraszamy do dyskusji i na debatę 6. marca w warszawskim kinie Muranów. Transmisja oczywiście w Radiu TOK FM.

Co trzecia Europejka doświadczyła przemocy

Autorzy raportu, Agencja Praw Podstawowych UE, chwalą się, że przeprowadzone przez nich badanie to największy na świecie tego typu raport. To również pierwsze tak kompleksowe badanie przemocy wobec kobiet w Unii Europejskiej. Ma pomóc stworzyć wspólną i spójną politykę antyprzemocową dla całej UE.

Do tego pory kraje wspólnoty, a przynajmniej ich większość, samodzielnie zbierały tego typu dane, ale część z tych badań nie była ze sobą kompatybilna. Teraz, jak twierdzą twórcy raportu, mamy wreszcie pełen obraz sytuacji.

A jest czym się zajmować. Z losowo wybranych 42 tysięcy kobiet w 28 krajach Unii co trzecia doświadczyła przemocy fizycznej lub seksualnej po ukończeniu 15. roku życia, 5 proc. zostało zgwałconych, ponad połowa doświadczyła molestowania seksualnego. I zaledwie co trzecia zgłosiła przemoc ze strony partnera na policję.



Jak wypada Polska na tej europejskiej mapie? Na pierwszy rzut najnowszy raport wydaje się dla Polski dość łaskawy. Choć oczywiście nie znaczy to, że nie mamy się czym martwić.

Co piąta Polka ofiarą przemocy

Polska okazała krajem, w którym - przynajmniej według twórców raportu - najrzadziej ze wszystkich 28 krajów Unii kobiety doświadczają przemocy fizycznej lub seksualnej - 19 proc. przebadanych Polek powiedziało, że doświadczyły jej po ukończeniu 15 lat. Dla porównania o takich doświadczeniach mówiło aż 52 proc. Dunek, 46 proc. Szwedek, 44 proc. Francuzek i tyle samo Brytyjek.



Równie zaskakujące są dane dotyczące poszukiwania pomocy przez ofiary. 26 proc. przebadanych Polek stwierdziło, że w przypadku przemocy fizycznej i seksualnej zwróciło się na policję czy do organizacji pomocowych. To bardzo niepokojące dane, bo wynika z nich, że dwie na trzy ofiary przemocy w ogóle nie zgłaszają sprawy i nie próbują prosić o systemową pomoc. Jednak z drugiej strony to znacznie więcej niż w większości krajów UE, bo średnia unijna przy tym pytaniu wyniosła jedynie 14 proc.

W raporcie dotyczącym przemocy nie mogło zabraknąć miejsca na pytania o zarówno fizyczną, jaki i psychiczną przemoc, której kobiety doświadczyły, zanim skończyły 15 lat. 18 proc. przebadanych Polek przyznało, że padły ofiarami takiej przemocy. W Finlandii czy Estonii aż połowa kobiet mówiła o takich doświadczeniach. W Danii czy Szwecji doświadczyło jej ponad 40 proc.

"Polki nie wiedzą, gdzie szukać pomocy"

Czy to znaczy, że Polska znajduje się w relatywnie dobrej sytuacji? - Polska wcale nie ma powodów do dumy. Nie można tego raportu traktować jak rankingu. A wyniki w Polsce same w sobie są alarmujące. 26 proc. Polek nie znało żadnej z organizacji pomagających kobietom, o które pytaliśmy w badaniu. To znaczy, że bardzo wiele z nich po prostu nie wie, gdzie szukać pomocy - komentuje w rozmowie z Tokfm.pl Blanka Tapia, rzeczniczka Agencji.

Wygląda na to, że Polki nie czują się bezpieczne w wielu sytuacjach - 40 proc. Polek stwierdziło, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy unikało pewnych miejsc i sytuacji z obawy o swoje bezpieczeństwo. Co znaczy, że te kobiety nie mogą cieszyć się pełną wolnością. To powinno dawać do myślenia - stwierdziła Tapia.



- W niektórych przypadkach te wyniki procentowe mogą wydawać się niewielkie. Ktoś powie: Tylko pięć procent Europejek doświadcza gwałtu. Gdy okaże się, że znaczy to, że 9 milionów Europejek zostało zgwałconych, to już nie są tak uspokajające wyniki - mówi Tapia.

Pytaliśmy: Czy ktoś cię bił?

Jak podkreślają twórcy raportu, pytania, które stawiano kobietom, zostały opracowane tak, by uniknąć możliwych rozbieżnych interpretacji. - Nie pytaliśmy kobiety, czy były "molestowane" lub "napastowane", ale czy "ktoś kiedyś cię dotykał w sposób, którego nie chciałaś?" albo "czy ktoś cię bił, kopał, czy używał siły wbrew twojej woli". Uznaliśmy, że właśnie takie pytania pozwolą na uzyskanie możliwie porównywalnych wyników - mówi Tapia.
 


Skąd tak olbrzymie rozbieżności między krajami? I czemu to kraje kojarzone z rozwiniętą edukacją seksualną i działaniami antyprzemocowymi wydają się, na podstawie raportu, tymi, w których najczęściej dochodzi do przemocy? - Różnice wynikają z wielu społecznych i kulturowych czynników. W części z przebadanych krajów wyniki mogły zostać zaburzone w związku z brakiem akceptacji społecznej dla otwartego mówienia o przemocy. W części ofiary wstydzą się opowiadać o swoich przeżyciach, są nauczone, by raczej ukrywać przemoc, niż o niej mówić, boją się braku akceptacji i stygmatyzacji - tłumaczy Sami Nevala z APP.

- To że kraje o najwyższym Gender Equality Index wykazały najwyższy poziom przemocy, może znaczyć tylko tyle, że to w tych krajach kobiety mają odwagę, by mówić o przemocy - wyjaśnia.

Co wyszło z badania?

- 43 proc. kobiet doświadczyło jakiejś formy przemocy psychicznej ze strony obecnego lub byłego partnera, np. w postaci publicznego poniżenia, zakazu opuszczania domu lub zamknięcia w domu, zmuszania do oglądania materiałów pornograficznych oraz gróźb zastosowania przemocy;

- 33 proc. kobiet doświadczyło w dzieciństwie przemocy fizycznej lub seksualnej ze strony osoby dorosłej. 12 proc. kobiet w dzieciństwie doświadczyło przemocy seksualnej, przy czym połowa z nich - ze strony nieznanych mężczyzn. Najczęstszą formą przemocy było w tych przypadkach obnażanie narządów płciowych przez osobę dorosłą lub dotykanie narządów płciowych bądź piersi dziecka;

- 18 proc. kobiet padło ofiarą nękania (stalkingu) po ukończeniu 15 roku życia, przy czym w przypadku 5 proc. kobiet nękanie miało miejsce w okresie 12 miesięcy poprzedzających rozmowę. Odsetek ten odpowiada 9 milionom kobiet. 21 proc. kobiet, które doświadczyły nękania, podało, że trwało ono dłużej niż 2 lata.

- 11 proc. kobiet zetknęło się z niestosownymi propozycjami składanymi za pośrednictwem portali społecznościowych lub otrzymywało wiadomości e-mail bądź wiadomości tekstowe (SMS) o wyraźnym podtekście seksualnym. 20 proc. młodych kobiet (w wieku od 18 do 29 lat) padło ofiarą tego rodzaju aktów napastowania seksualnego za pomocą nowych technologii (ang. cyberharassment);

- 55 proc. kobiet doświadczyło którejś z form molestowania seksualnego. W przypadku 32 proc. wszystkich ofiar molestowania sprawcą był przełożony, kolega lub klient;

- 67 proc. kobiet nie zgłosiło najpoważniejszych przypadków przemocy ze strony partnera policji ani żadnej innej organizacji



Cały raport dostępny jest od dziś na stronie Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej.


w: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15573506,Przemoc_wobec_kobiet_codziennoscia_w_UE___
Polska_nie.html










55 proc. molestowanych, wiele zgwałconych. Kobiety w UE cierpią od przemocy. Jak wypadła Polska? [BADANIE]

Paweł Gawlik
05.03.2014
Molestowania seksualnego po ukończeniu 15. roku życia doświadczyło 55 proc. kobiet w Unii Europejskiej. Co piąta obywatelka UE spotkała się z przemocą ze strony swojego partnera, a co 20. została zgwałcona - wynika z badania unijnej Agencji Praw Podstawowych. Przeprowadzono je na 42 tys. kobiet ze wszystkich krajów unijnych.
Według autorów to największa jak dotychczas próba zdiagnozowania sytuacji kobiet w krajach unijnych. Polska wypadła w rankingu prawie najlepiej, ale nie musi to znaczyć, że u nas problemów z przemocą wobec kobiet jest najmniej.

Z raportu wynika, że ponad 100 mln kobiet w Unii Europejskiej spotkało się po 15. roku życia z różnymi formami molestowania seksualnego. Co twórcy badania rozumieli pod tym terminem?
Ankieterzy pytali kobiety, czy spotkały się w swoim życiu z szeregiem zachowań, m.in. niestosownym zapraszaniem na randkę, niestosownym zalecaniem się na portalach społecznościowych, obraźliwymi żartami na tle seksualnym, wprawiającymi w zakłopotanie pytaniami o życie intymne i kłopotliwymi komentarzami dotyczącymi wyglądu, pocałunkami, dotykaniem i przytulaniem, na które kobiety nie miały ochoty, zmuszaniem do oglądania materiałów pornograficznych czy obnażaniem się przed kobietami.

W 97 proc. przypadków sprawcami przemocy wobec dzieci byli mężczyźni

Co 20. kobieta w Unii Europejskiej przyznała ankieterom, że została zgwałcona po ukończeniu 15. roku życia. Różnych form przemocy seksualnej doświadczyło 10 proc. respondentek.

12 proc. przyznało, że było wykorzystywane seksualnie w jakiś sposób jako dziecko. Co setna kobieta ujawniła, że została zmuszona do stosunku płciowego, zanim skończyła 15 lat.

Aż 27 proc. badanych stwierdziło, że doświadczyło w wieku dziecięcym przemocy ze strony dorosłych. W 97 proc. przypadków sprawcami przemocy wobec dzieci byli mężczyźni. Jeśli jednak chodzi o przemoc psychiczną - mężczyźni stanowili zaledwie nieznaczną większość sprawców.

22 proc. kobiet, które były w związku z mężczyzną, poinformowało, że partner stosował wobec nich przemoc fizyczną bądź na tle seksualnym. Do bycia ofiarą przemocy psychicznej (m.in. poniżenie, groźby, ograniczenie wolności) ze strony obecnego bądź byłego partnera przyznało się 43 proc. kobiet.

Stalking nagminny wśród kobiet, które robią karierę

Co piąta kobieta w UE padła ofiarą nękania (stalkingu). 20 proc. z nich ta sama osoba nękała przez ponad dwa lata. Z nękaniem najczęściej spotykały się kobiety wykonujące zawody wymagające wysokich kwalifikacji bądź zajmujące stanowiska w kadrze kierowniczej - w tej grupie aż trzy czwarte kobiet przyznało, że padło w życiu ofiarą stalkingu.

Badanie wykazało, że molestowanie seksualne i przemoc mają długotrwały wpływ na dalsze życie kobiet. 43 proc. ankietowanych przyznało, że po doświadczeniu przemocy fizycznej bądź seksualnej miało trudności w nawiązaniu dalszych relacji. 35 proc. ujawniło, że wpadło po wydarzeniu w depresję, a 21 proc. - że cierpiało później na ataki paniki.

Zaledwie 33 proc. ofiar przemocy ze strony partnera i 26 proc. ofiar przemocy ze strony innej osoby skontaktowało się po takim wydarzeniu z policją bądź inną organizacją pomagającą ofiarom.

- Ten raport jest niezwykle ważny, ponieważ często wierzy się, że przemoc wobec kobiet nie jest palącym problemem w Europie, a dotyczy tylko innych kultur i innych państw - komentowała Heidi Stoeckl, badaczka zajmująca się problematyką przemocy na tle tożsamości płciowej cytowana przez agencję AP

Polska wypada dobrze. Ale nie znaczy to, że u nas jest najlepiej

Polska na tle pozostałych krajów unijnych wypadła dobrze, choć wyniki w naszym kraju i tak są alarmujące. Z seksualnym wykorzystywaniem przed 15. rokiem życia spotkała się co trzecia Polka (niższy wynik odnotowano tylko w Bułgarii), a po skończeniu 15 lat - co szósta (lepiej wypadły Cypr i Słowenia). Ok. 12 proc. Polek doświadczyło fizycznej bądź seksualnej przemocy ze strony swojego partnera (jesteśmy pod tym względem gorsi jedynie od Słowenii). Co dziesiąta padła ofiarą stalkingu.

Bardzo źle w raporcie wypadły kraje skandynawskie. W Szwecji do bycia ofiarą seksualnego wykorzystywania w wieku dziecięcym przyznało się aż 82 proc. kobiet, w Danii - 78 proc., a w Finlandii 73 proc. W Finlandii ponad połowa kobiet oświadczyła, że wykorzystywano je seksualnie po tym, jak ukończyły 15 lat (najgorszy wynik w UE). W Danii odnotowano też najwyższy odsetek kobiet, które doświadczyły przemocy ze strony partnera (34 proc.).

Te różnice sugerują, że na wyniki badania największy wpływ miała gotowość rozmówczyń w różnych krajach do dzielenia się z ankieterami swoimi przeżyciami. Dlatego zarówno w całej Unii, jak i w krajach, gdzie nie ma długich tradycji równouprawnienia, wyniki te mogą być zaniżone.

Przyznają to pośrednio także autorzy raportu, podkreślając, że przy analizie różnic w wynikach uwzględnić trzeba "poziom społecznego przyzwolenia na rozmawianie z innymi osobami o doświadczeniach związanych z przemocą wobec kobiet".

W Skandynawii, gdzie problematyka ta obecna jest w debacie publicznej od wielu lat, przyzwolenie to może być dużo wyższe. "Wyższy poziom równouprawnienia płci może przekładać się na większą liczbę ujawnianych przypadków przemocy wobec kobiet, ponieważ w społeczeństwach o wyższym poziomie równouprawnienia akty przemocy wobec kobiet częściej spotykają się z otwartą reakcją i potępieniem" - dodają twórcy raportu.

"Ponieważ większość respondentek jest przekonana, że przemoc wobec kobiet jest zjawiskiem powszechnym w ich kraju, organy unijne i organy krajowe muszą dokonać krytycznego przeglądu obecnie podejmowanych działań, tak by uwzględniały one wszelkie formy przemocy wobec kobiet, niezależnie od miejsca i okoliczności, w jakich ma ona miejsce" - czytamy w podsumowaniu raportu.

Pełen raport z badania dostępny jest pod tym linkiem.

 


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,15575146,55_proc__molestowanych__wiele_zgwalconych__Kobiety.html#ixzz2vAqtxIf5
 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 149093 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=