.
  Do walki z gender potrzeba ...
 
 

Do walki z gender potrzeba nowego pokolenia świętych

Data publikacji: 2014-06-20

Chrześcijanie muszą być bardzo silni duchowo, by walczyć z ideologią gender. Dzieci muszą wzrastać w wierze od najmłodszych lat – mówi Marguerite Peeters, dyrektor Instytutu Dialogue Dynamics badającego mechanizmy globalizacji.

 

Co to jest gender?

 

– Nie istnieje klarowna definicja. Gender to rewolucyjny proces dekonstrukcji. Aby objaśnić jego treść i cele, musimy sięgnąć do genezy pojęcia. Istnieje źródło dalsze oraz źródło znacznie bliższe – i od niego zacznijmy. Pojęcie „gender” pojawiło się po raz pierwszy w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku za sprawą amerykańskiego psychiatry Johna Moneya, który chciał oddzielić płeć biologiczną od funkcji społecznej jednostki.

 

Zasadniczo więc według ideologii gender macierzyństwo, ojcostwo, tożsamość żeńska i męska, a także tożsamość małżeńska, wychowawcze powołanie kobiety, wzajemne dopełnianie się kobiety i mężczyzny to wszystko konstrukty społeczne. Same w sobie nie istnieją, nie tworzą tożsamości osoby, nie zawierają się w jej powołaniu. Zostały stworzone przez społeczeństwo, stoją w sprzeczności z równością, dlatego należy zdekonstruować macierzyństwo i ojcostwo, zdekonstruować małżeńską tożsamość osoby ludzkiej.

 

A wspomniane źródło dalsze?

 

– Rewolucja kulturowa drążąca Zachód trwa od wielu stuleci. Wspomnijmy, co zaszło w XVI wieku: rozbicie chrześcijaństwa i wynikająca z tego niezwykle negatywna wizja istoty ludzkiej jako do głębi zepsutej i niezdolnej do szczerego aktu miłości. Później w wieku XVIII przyszedł deizm, który postrzegał Boga jako wielkiego architekta, a nie kochającego ojca. W tym właśnie stuleciu doszło na Zachodzie do zamordowania ojcostwa Bożego. Wiek ów przyniósł również rewolucje – we Francji i w Ameryce – oraz budowanie demokracji, jednak nie na bazie obywatela, który w pierwszym rzędzie jest osobą, czyli członkiem rodziny – ojcem bądź matką, tylko na bazie obywatela, który jest przede wszystkim jednostką obdarzoną prawami.

 

Jean Jacques Rousseau – wiodąca postać osiemnastowiecznego procesu rewolucyjnego – powiedział, że ojcostwo jest przywilejem społecznym sprzecznym z równością. Oto fundament gender: ojcostwo to przywilej społeczny sprzeczny z równością. Tego samego argumentu używa ideologia gender – wszystko w imię równych praw, czy to kobiet, czy homoseksualistów, biseksualistów, transpłciowców i tym podobnych.

 

Czy gender aby nie jest owocem transformacji marksizmu bądź jego dzieckiem?

 

– Z historycznego punktu widzenia można dowieść marksistowskich korzeni ideologii gender. Już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku feministki genderystki posługiwały się powszechnie znanym argumentem potrzeby wyzwolenia kobiet z męskiej opresji – to przecież wzór marksistowski. Tylko że obecnie ten wzór sięga głębiej, bo nie dotyczy sfery pracy i klas społecznych, lecz sfery płci. Sprawa jest więc znacznie bardziej fundamentalna, znacznie poważniejsza niż marksizm leninizm, gdyż atakuje fundamenty człowieczeństwa.

 

Herbert Marcuse – marksista i freudysta – okazał się w najgorszym znaczeniu proroczy, ponieważ uważał, że możliwe jest istnienie cywilizacji, w której popęd płciowy stanie się wartością polityczną. To właśnie zaistniało w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych na Zachodzie, a obecnie staje się to projektem i planem globalnym.

 

Pani zdaniem istnieje jakiś plan?

 

– Jako chrześcijanie kierujemy się chrześcijańską wizją historii, która wyraźnie mówi, że szatan istnieje, a my jesteśmy z nim w stanie wojny. Nie ma wątpliwości, że zachodzącym obecnie przyspieszeniem sekularyzacji kieruje właśnie diabeł.

 

A zatem gender to część szatańskiego planu?

 

– Oczywiście. Nie jest on przecież bynajmniej częścią planu Bożego. Szatan atakuje dziś najbardziej fundamentalne sfery człowieczeństwa – to znak czasów. Księga Rodzaju przypomina, że Bóg stworzył ludzi mężczyzną i kobietą, że podstawowym zamysłem Bożym jest zamysł miłości. Diabeł atakuje dziś samą istotę ludzkiej tożsamości seksualnej, która stanowi część Bożego planu.

 

Skoro mowa o atakowaniu, czy gender jest ideologią wojowniczą? A jeżeli tak, to w czym się przejawia jego agresywność?

 

– Należy zacząć od wyjaśnienia podwójnego pochodzenia ideologii gender. Ma ona bowiem jednocześnie źródło feministyczne i homoseksualne. Oba te źródła ściśle się ze sobą łączą, obie interpretacje są obecne od samego początku, od chwili narodzin gender.

 

Pamiętamy doskonale, jak agresywnie zachowywały się feministki w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych – obecnie ta agresja nieco zelżała, bo już wygrały i ich argumenty są dominującą wykładnią. Dzisiaj podobnie agresywnie zachowuje się lobby homoseksualne – niezwykle wpływowe politycznie, przed którym organizacje międzynarodowe szeroko otwierają swe podwoje. Środowisko to cieszy się potężną siłą, a jego pragnieniem jest globalne przekształcenie społeczeństwa.

 

Czy z ideologią gender można skutecznie walczyć?

 

– Niestety, brakuje nam środków – politycznych, finansowych, kulturowych – do wywrócenia globalnego systemu władzy. Rząd Stanów Zjednoczonych, Unia Europejska, główne potęgi świata – wszystkie te czynniki stoją po stronie sekularyzmu. A my nie dysponujemy żadną mocą polityczną. Jednakowoż musimy nieustannie zachowywać naszą chrześcijańską tożsamość. Szczególnie czujni muszą być rodzice – dzisiaj wszak niezwykle trudno jest wychowywać dzieci, nasączane w szkole masą szalonych idei. Musimy żyć wiarą i być czujni, bo wróg wciąż postępuje naprzód, ukryty za maską, przez co trudno go wyraźnie zidentyfikować.

 

Musimy walczyć – chodzi przede wszystkim o walkę duchową – chrześcijanie muszą być bardzo silni, dzieci muszą wzrastać w wierze od najmłodszych lat. Potrzebujemy nowego pokolenia świętych.

 

Lenin powiedział, że dla przeprowadzenia skutecznej rewolucji potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy. Kto finansuje rewolucję genderową?

 

– Znalazłam niedawno oficjalny dokument Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat środków finansowych przeznaczanych na działania dotyczące populacji w krajach rozwijających się. Roczny budżet na te działania wynosi siedemdziesiąt miliardów dolarów, z czego na samą Afrykę w tym roku przypada trzydzieści miliardów dolarów – trzydzieści tysięcy milionów dolarów w samym roku 2014!

 

Skąd pochodzą te pieniądze? Od rządów państw zachodnich; od lokalnych rządów; od konsumentów, ponieważ ludzie, którzy kupują środki antykoncepcyjne, również przyczyniają się do finansowania tych działań; od przemysłu farmaceutycznego; wreszcie od rozmaitych fundacji w rodzaju Fundacji Billa i Melindy Gatesów, które przeznaczają ogromne środki na antykoncepcję…

 

 

Rozmawiali: Piotr Doerre i Jerzy Wolak



Read more: http://www.pch24.pl/do-walki-z-gender-potrzeba-nowego-pokolenia-swietych,23700,i.html#ixzz35Z1ChP00
 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 167309 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=