.
  Ks. Oko - obrońca gender
 

Łukasz Rogojsz: Ks. Oko - obrońca gender

23-01-2014 ,  
 

Kiedy słucham idiotyzmów wygłaszanych przez ks. Dariusza Oko, nie mam żadnych złudzeń - to największy sojusznik gender w Polsce.

Przeciwnicy tzw. ideologii gender (wciąż pokładam się ze śmiechu, kiedy ktoś nazywa gender ideologią) sięgali już po najróżniejsze, często kompletnie oderwane od rzeczywistości, zarzuty. Jednak ks. Oko niczym zwycięski koń podczas Wielkiej Pardubickiej dystansuje ich wszystkich o dwie długości ciała. Tym samym w brawurowy oraz piekielnie rozrywkowy sposób dyskredytuje i ośmiesza stanowisko zajmowane przez przeciwników gender.

Ks. Dariusz Oko: - Efektem rewolucji genderowej jest eksplozja prostytucji w Europie. To ma być lepiej dla kobiet? Widać taką prawidłowość: tam gdzie zamykają kościoły, zamykają przedszkola. A otwierają co? Burdele.

Ku chwale Kościoła i najjaśniejszego Stwórcy duchowny porównywał w Sejmie gender do manii seksualnej, ludobójstw kambodżańskiego dyktatora Pol Pota oraz ideologii nazistowskiej. Nie omieszkał też obwinić gender studies o „eksplozję prostytucji w Europie”, zamykanie Kościołów i przedszkoli oraz... zniknięcie kobiet ze społeczeństwa (sic!).

 

Ks. Dariusz Oko: Gender to rewolucja seksualna, która zniszczy Kościół

Jednak zdaniem duchownego „Kościół jest jak skała, o tę skałę rozbił się komunizm, rozbije się i genderyzm”. Nie wiem, o co rozbił się ks. Oko, żeby porównać gender do komunizmu, ale z pewnością musiało to być coś równie twardego i ciężkiego.

 

Ks. Dariusz Oko podczas wykładu pt. "Ideologia gender - zagrożenie dla cywilizacji" podczas wspólnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Członków i Sympatyków Ruchu Światło-Życie, Akcji Katolickiej oraz Stowarzyszenia Rodzin Katolickich i Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski

 

Brakuje chyba tylko zarzutu o to, że gender był powodem XIV-wiecznej epidemii dżumy w Europie i że to genderyści wywołali tak pierwszą, jak i drugą wojnę światową. Jako socjolog z wykształcenia niejednokrotnie miałem okazję zetknąć się z gender studies w czasach akademickich i doskonale wiem, że na złość księdzu Oko ani z komunizmem, ani z nazizmem, ani nawet z manią seksualną nie mają one nic wspólnego.

Bo gender to po prostu społeczno-kulturowa tożsamość płciowa. I nie, nikt nie neguje tu tego, że chłopiec to chłopiec, a dziewczynka to dziewczynka. Nikt też nie idzie na wojnę z biologią, zamierzając wbrew temu, co oczywiste udowodnić, że białe jest czarne, a czarne białe. Gender studies nie podważają różnic biologicznych pomiędzy płciami. O co więc chodzi z gender? O to, że obala kulturowe stereotypy dotyczące płci, propaguje tolerancję, oryginalność postaw i zachowań (i nie, nie znaczy to, że są to postawy i zachowania naganne, wymagające natychmiastowej eksterminacji). Mężczyzna może pełnić role kulturowo pojmowane jako kobiece i wykonywać kulturowo przypisywane kobietom czynności. I na odwrót. Zresztą to samo dotyczy ubierania się czy sprawowania władzy przez przedstawicieli obojga płci.
 
 

 

Henryk Sawka

 

Przyznaję bez bicia: dotychczas obawiałem się, że przeciwnicy gender mogą przekonać większość Polaków do swoich racji naginając faktyczny obraz rzeczywistości, stosując rozsądną i przemyślaną argumentację czy wreszcie strasząc złowrogim genderem niczym legendarnym Yeti. Jednak ks. Oko moje obawy rozwiał jednym swoim wykładem. Dlaczego? Bo nawet zakładając najczarniejszy scenariusz wierzyć mi się nie chce, że są w Polsce ludzie (a przynajmniej, że jest ich wielu) tak naiwni lub zaślepieni, by w jego gender-fiction uwierzyć.

Awantura o list biskupów o gender

Wygląda na to, że ks. Oko to XXI-wieczna wersja Konrada Wallenroda. Tyle że zamiast dobierać się do skóry Krzyżakom, po mistrzowsku dekomponuje wielką barykadę, jaką na drodze ruchu genderowego budowali i wciąż budują jego przeciwnicy. Zajadłość, fanatyzm i kompletne oderwanie księdza Oko od rzeczywistości społecznej odnoszą więc skutek całkowicie odwrotny od zamierzonego. A przy tym z wielkim hukiem ośmieszają stanowisko Kościoła w walce z gender studies.

 

Ks. Dariusz Oko: - Genderyzm jest promowaniem rozwiązłości, rozpusty. To krzywdzi głównie kobiety. Dlatego mają coraz większe problemy, żeby znaleźć partnera, męża, który byłby stabilny, rozumny. No bo mężczyźni, którzy żyją w rozpasaniu seksualnym nie nadają się na męża. Chcą seksu, nic innego, potem idą do następnej. Niemożliwe są trwałe związki, małżeństwa.

Wreszcie nasz krewki duchowny gorąco apeluje też o to, by pod żadnym pozorem nie zrównywać głosu zwolenników gender z głosem Kościoła („Nie można na jednym poziomie stawiać głosu Judasza i głosu Piotra, Pawła, Jana i Jezusa” - tako rzecz Dariusz Oko). Racja! Nie zrównujmy. W trosce o naszą psychikę i intelekt z ludźmi pokroju księdza Oko najlepiej w ogóle nie wchodźmy w dyskusję. Jeszcze przez przypadek moglibyśmy im przeszkodzić w przyprawianiu wrogom gender gęby oszołomów i zacietrzewieńców. Szkoda by było.

w: http://opinie.newsweek.pl/ks-dariusz-oko-cytaty-wypowiedzi-gender-ruch-genderowy-gender-studies-plec-spoleczno-kulturowa-newsweek-pl,artykuly,279425,1.html

 

 
 
  Wszedłeś do e-Instytutu jako 167899 odwiedzający. Witaj. copyright by irs  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=